Leasing samochodów w 2019 roku – zmiany

  • 0

Leasing samochodów w 2019 roku – zmiany

Category : Bez kategorii

To już przesądzone – zmienią się zasady opodatkowania leasingu, nabycia i używania samochodów osobowych w firmach. Nowe przepisy wejdą w życie 1 stycznia 2019 roku. Pod koniec października 2018 roku parlament zakończył prace i uchwalił nowelizację ustaw o podatku dochodowym PIT i CIT. Przedstawiamy szczegółowe i kompleksowe zestawienie informacji dotyczące nowych przepisów i zasad opodatkowania aut służbowych.

 NOWE  27 paź: Senat przyjął bez poprawek – nowe zasady podatkowe od 2019. Senat w dniu 26 października 2018 r. przyjął ustawę z dnia 23 października 2018 r. bez poprawek. Pozostał już tylko podpis prezydenta, a to w praktyce oznacza, że od 1 stycznia 2019 wejdą w życie nowe regulacje podatkowe w uchwalonym kształcie.

Co się zmieni w zakresie leasingu i użytkowania firmowych samochodów osobowych?

  • W przypadku samochodów użytkowanych wyłącznie firmowo (m.in. ewidencja przebiegu jak w VAT) kosztem nadal będzie 100% wydatków eksploatacyjnych, m.in. paliwo.
  • W przypadku aut osobowych użytkowanych firmowo i prywatnie kosztem będzie 75% wydatków eksploatacyjnych, czyli serwis, naprawy, paliwo itd.
  • Podniesiony zostanie limit amortyzacji w przypadku nabycia pojazdów osobowych (obecnie 20 tys. euro) do kwoty 150 tys. zł dla pojazdów spalinowych i hybrydowych oraz 225 tys. zł dla samochodów elektrycznych.
  • Limitem 150 tys. zł (spalinowe i hybrydy) i 225 tys. zł (elektryczne) zostanie objęty także leasing operacyjny pojazdów osobowych (obecnie nie ma limitu).
  • Wydatki związane z leasingiem nie będą objęte limitem 75% zaliczenia w koszty z zastrzeżeniem, że jeżeli w racie leasingu zawarte będą także opłaty eksploatacyjne (np.: serwis, wymiana opon), to ta część raty będzie objęta limitem 75%, a sam koszt finansowania nie.
  • Zmiany zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2019 roku.

Treść nowelizacji

Tekst ustawy w kształcie uchwalonym Parlament: Ustawa z dnia 23 października 2018 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw

Kto straci, a kto zyska na nowych zasadach?

Mniej lub bardziej, zmiany dotkną wszystkich przedsiębiorców posiadających i wykorzystujących samochody osobowe w działalności.

Kto straci?

  • Wszyscy przedsiębiorcy, którzy wykorzystują w działalności samochody osobowe i używają ich także do celów prywatnych. Od 2019 roku będą mogli zaliczać w koszty uzyskania przychodu tylko 75% wszystkich wydatków eksploatacyjnych (paliwa, oleje, serwis, części zamienne, opłaty autostradowe, parkingowe itp.), a to oznacza wzrost podstawy do opodatkowania (pokazujemy to w tabeli w dalszej części artykułu). Ponieważ często o to pytacie, więc precyzujmy, że ta zmiana dotyczy wszystkich, czyli nie tylko tych, którzy dopiero w 2019 roku kupią lub wezmą w leasing/wynajem auto, ale także obecnych posiadaczy osobówek.
  • Przedsiębiorcy, którzy po 1 stycznia 2019 wezmą w leasing lub wynajem samochód osobowy droższy niż 150 tys. złotych. Kosztem uzyskania przychodu będzie dla nich tylko ta część czynszu inicjalnego i każdej raty, która proporcjonalnie do ceny samochodu nie przekracza 150 tys. zł (225 tys. jeśli auto jest elektryczne). Przykłady obliczenia tej proporcji pokazujemy w tabelach w dalszej części artykułu.
  • Sprzedający nie w pełni zamortyzowany samochód osobowy, który w momencie zakupu kosztował więcej niż 150 tys. zł. Wyjaśnienie tego w dalszej części artykułu: Leasing drogiego samochodu może być nadal dużo bardziej opłacalny niż zakup.

Kto zyska?

  • Przedsiębiorcy posiadający oraz chcący kupić lub wziąć na kredyt samochód osobowy droższy niż ok. 86 tys. zł, ale tańszy niż 150 tys. zł (225 tys. jeśli auto jest elektryczne). Wszystko dzięki podniesieniu limitu amortyzacji pojazdów osobowych z obecnie obowiązujących 20 tys. euro.

Umowy leasingu zawarte do końca 2018 zostają na starych zasadach

Umowy zawarte przed 1 stycznia 2019 będzie można nadal zaliczać w koszty na starych zasadach, czyli bez uwzględniania limitu 150 tys. zł. Jednak po dniu 31 grudnia 2018 roku nie mogą one być „zmieniane” lub „odnawiane”, gdyż to spowoduje konieczność przejścia na nowe zasady. Zatem jeśli ktoś obecnie leasinguje samochód droższy niż 150 tys. zł, to ma czas do końca 2018 roku, żeby wprowadzić do umowy ewentualne zmiany, np.: jej wydłużenie.

Przy leasingu lub najmie auta do ceny 134529 zł netto nic się nie zmieni od 2019

Każdy, kto zamierza wziąć w leasing lub nająć auto kosztujące maksymalnie 134529 zł netto (165470 zł brutto) nie musi obawiać się nowych przepisów (oczywiście w zakresie samego leasingu, bo pozostałe wydatki typu paliwo, serwis, opony zostaną objęte 75-procentowym limitem). Jeśli samochód nie będzie droższy, to cały czynsz inicjalny i raty – tak jak dotychczas – będą w całości kosztem uzyskania przychodu.

Skąd taka „dziwna” kwota, skoro w ustawie podane jest 150 tys. zł? Otóż trzeba pamiętać o możliwości odliczenia 50% VAT, zatem na limit 150 tys. zł składa się cena netto samochodu oraz nieodliczona część VAT. To właśnie cena 134529 zł + nieodliczona połowa VAT od tej kwoty daje łącznie 150 tys. zł kosztów podatkowych.

Oczywiście dotyczy to podatników VAT użytkujących samochód w sposób mieszany (firmowy i prywatny). Dla nievatowców próg zostanie osiągnięty przez auto kosztujące 150 tys. zł brutto. Natomiast dla vatowców, którzy użytkują samochód wyłączenie w celach służbowych i którzy odliczają 100% VAT, progiem zaliczenia w koszty będzie kwota 150 tys. zł netto.

Kto powinien pośpieszyć się z leasingiem?

Zmiana przepisów uderza przede wszystkim w korzystających z leasingu drogich samochodów. Według ustawy, jeśli ktoś nie zdąży zawrzeć umowy przed 1 stycznia 2019 roku, będzie musiał „przejść” na nowy, niekorzystny dla leasingu drogich aut, sposób rozliczania kosztów uzyskania przychodu.

Warto odnotować, że z treści ustawy wynika, że wystarczającym warunkiem „załapania się” na dotychczasowe przepisy jest samo zawarcie umowy w 2018 roku, co oznaczałoby, że termin odbioru pojazdu nie ma istotnego znaczenia. Taką interpretację potwierdziło zresztą Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytania Dziennika Gazety Prawnej:

„Ze względu na fakt, iż umowa leasingu ma charakter konsensualny, staje się ona skuteczna przez samo złożenie zgodnych oświadczeń woli stron tej umowy. Oznacza to, że dla jej zawarcia nie jest konieczne wydanie rzeczy (jak np. w omawianym przykładzie leasingowanego samochodu). W związku z tym należy przyjąć, że umowa zawarta w 2018 r., nawet jeżeli przewiduje późniejszy moment (np. w roku 2019) wydania przedmiotu leasingu, będzie objęta dotychczasowymi regulacjami rozliczania w kosztach podatkowych wydatków związanych z leasingiem samochodu.”

Wszystkim, którzy zamierzają zdążyć przed zmianą przepisów, polecamy nasz poradnik: Szybki leasing – 5 wskazówek dla spieszących się

Jak będzie rozliczany leasing droższych samochodów?

W ustawie znalazł się następujący zapis:

„Nie uważa się za koszty uzyskania przychodów dotyczących danego samochodu osobowego opłat wynikających z umowy leasingu, o której mowa w art. 23a pkt 1, umowy najmu, dzierżawy lub innej umowy o podobnym charakterze, z wyjątkiem opłat z tytułu składek na ubezpieczenie samochodu osobowego, w wysokości przekraczającej ich część ustaloną w takiej proporcji, w jakiej kwota 150 000 zł pozostaje do wartości samochodu osobowego będącego przedmiotem tej umowy; przepis pkt 47 stosuje się.

W przypadku samochodu osobowego będącego pojazdem elektrycznym w rozumieniu art. 2 pkt 12 ustawy z dnia 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych (Dz.U. poz. 317) kwota limitu, o którym mowa w ust. 1 pkt 66 wynosi 225 000 zł.”,

Co z niego wynika? Cóż, jeśli ktoś myślał, że będzie mógł wliczać sobie w koszty pierwszą wpłatę i kolejne raty aż osiągnie ustawowy limit 150 tys. zł, to był w błędzie. Jeśli ktoś myślał, że weźmie sobie drogie auto w wynajem długoterminowy i tak ustawi opłaty, żeby wykorzystać w całości limit 150 tys. zł, a potem pojazd zwróci i weźmie kolejny, to był w błędzie.

Ustawa przewiduje zasadę proporcjonalności, którą należy zastosować do każdej kolejnej płatności związanej z umową leasingu lub najmu. Czyli jeśli ktoś weźmie w leasing auto dwukrotnie droższe niż „zezwala” limit 150 tys. zł (lub 225 tys. zł dla auta elektrycznego), to w koszty zaliczy tylko połowę kwoty wydanej na pierwszą wpłatę i połowę każdej kolejnej raty. A jeśli ktoś wyleasinguje auto dziesięć razy droższe, to w koszty zaliczy tylko jedną dziesiątą każdej opłaty leasingowej.

Przykłady zastosowania limitu 150 tys. zł przy leasingu droższych aut osobowych

Poniżej przedstawiamy sposób ustalenia, jaka część poniesionego wydatku na czynsz inicjalny i ratę leasingową może zostać zaliczona do kosztów uzyskania przychodu. Dla każdego przykładu zastosowaliśmy takie samo oprocentowanie leasingu. Dla uproszczenia obliczeń (nie każda firma jest vatowcem) pomijamy kwestie nieodliczalnej części 50% VAT, która też jest kosztem uzyskania przychodu.

Przykład nr 1 (cena mieszcząca się w limicie 150 tys. zł)

Cena samochodu 150000 zł
Procent kosztów podatkowych
(limit / cena)
150000 zł / 150000 zł = 100%
Wydatek rzeczywisty
Koszt podatkowy
Czynsz inicjalny (20%) 30000 zł 30000 zł
Rata leasingowa (47 miesięcy) 2733 zł 2733 zł

Przykład nr 2 (cena przekraczająca limit 150 tys. zł)

Cena samochodu 180000 zł
Procent kosztów podatkowych
(limit / cena)
150000 zł / 180000 zł = 83%
Wydatek rzeczywisty
Koszt podatkowy
Czynsz inicjalny (20%) 36000 zł 30000 zł
Rata leasingowa (47 miesięcy) 3280 zł 2733 zł

Przykład nr 3 (cena przekraczająca limit 150 tys. zł)

Cena samochodu 200000 zł
Procent kosztów podatkowych
(limit / cena)
150000 zł / 200000 zł = 75%
Wydatek rzeczywisty
Koszt podatkowy
Czynsz inicjalny (20%) 40000 zł 30000 zł
Rata leasingowa (47 miesięcy) 3644 zł 2733 zł

Przykład nr 4 (cena przekraczająca limit 150 tys. zł)

Cena samochodu 300000 zł
Procent kosztów podatkowych
(limit / cena)
150000 zł / 300000 zł = 50%
Wydatek rzeczywisty
Koszt podatkowy
Czynsz inicjalny (20%) 60000 zł 30000 zł
Rata leasingowa (47 miesięcy) 5466 zł 2733 zł

Wydatki z tytułu używania samochodu – tylko 75% w koszty

Ustawa ogranicza do 75% możliwość zaliczania w koszty podatkowe wydatków eksploatacyjnych ponoszonych na samochody osobowe, które wykorzystywane są także prywatnie. Jakie to koszty? Między innymi:

  • paliwo
  • oleje i inne „płyny”
  • serwis, przeglądy, naprawy
  • części zamienne, opony
  • opłaty parkingowe, autostradowe itp.

„Nie uważa się za koszty uzyskania przychodów 25% poniesionych wydatków (…) z tytułu kosztów używania samochodu osobowego (…) na potrzeby prowadzonej przez podatnika działalności gospodarczej – jeżeli samochód osobowy jest wykorzystywany również do celów niezwiązanych z działalnością gospodarczą prowadzoną przez podatnika;”

Sprawdź, ile stracisz na podatku po wprowadzeniu limitu 75% kosztów eksploatacji

Dla uproszczenia obliczeń (nie każda firma jest vatowcem) pomijamy kwestie nieodliczalnej części 50% VAT, która staje się kosztem uzyskania przychodu.

Wydatki eksploatacyjne (paliwo, serwis, części zamienne itp.)

Wydatek eksploatacyjny
Koszt podatkowy 2018
(100%)
Koszt podatkowy 2019
(75%)
Strata na podatku
2019 vs 2018
(stawka podatku 19%)
500 zł 500 zł 375 zł -24 zł
1000 zł 1000 zł 750 zł -48 zł
1500 zł 1500 zł 1125 zł -71 zł
2000 zł 2000 zł 1500 zł -95 zł
2500 zł 2500 zł 1875 zł -119  zł
3000 zł 3000 zł 2250 zł -143 zł
4000 zł 4000 zł 3000 zł -190 zł
5000 zł 5000 zł 3750 zł -238 zł

Zmiany wejdą w życie od 1 stycznia 2019 roku

W dniu 23 października ustawa została uchwalona przez Sejm, a 26 października przyjęta przez Senat bez poprawek – oznacza to zakończenie prac parlamentarnych. Pozostał już tylko podpis prezydenta i opublikowanie jej w Dzienniku Ustaw, co w praktyce oznacza, że nowe zasady wejdą w życie z dniem 1 stycznia 2019 roku.

Jak ma się limit 150 tys. zł do wykupu z leasingu?

Z ciekawym pytaniem zwrócił się do nas jeden z czytelników – musimy przyznać, że jeszcze przed pojawieniem się projektu przepisów również zastanawialiśmy się, jak zostanie rozwiązana kwestia objęcia limitem kosztów jednocześnie leasingu i wykupu, który to wykup zasadniczo jest odrębną od leasingu transakcją.

Pytanie czytelnika:

Leasing operacyjny jest na łączną kwotę netto 200 tys., jednak:

  • leasing operacyjny łącznie opiewa na 120 tys.
  • wykup opiewa na 80 tys.

Czy w tym momencie nie ma luki w przepisach, że limit 150 tys. zł będzie liczony podwójnie?

  1. raz do umowy leasingu operacyjnego (opłata manipulacyjna + raty leasingowe)
  2. drugi raz do kwoty wykupu – czyli podstawy do amortyzacji?

Otóż jeśli chodzi o leasing, w sensie czynszu inicjalnego i poszczególnych rat (czyli nie licząc wykupu), za podstawę do ustalenia kwoty, która może zostać zaliczona w koszty, pod uwagę brana jest cena samochodu osobowego, który jest przedmiotem umowy leasingu, wynajmu długoterminowego lub podobnej. Jeśli samochód kosztuje 200 tys. zł brutto (dla ułatwienia przyjmijmy, że podatnik nie jest płatnikiem VAT), to przedsiębiorca będzie mógł wrzucić w koszty 3/4 każdej opłaty leasingowej, czyli za czynsz i kolejne raty. Dlaczego tyle? Bo limit 150 tys. zł stanowi 3/4 ceny samochodu kosztującego 200 tys. zł. Dlatego proporcjonalnie właśnie tyle ponoszonych wydatków na leasing będzie można zaliczyć do KUP. Nie ma znaczenia, jaka jest wysokość wykupu – nie ma to wpływu na limit.

Natomiast sam wykup, który jest transakcją odrębną od leasingu powinien być rozpatrywany niezależnie. Jeśli jego kwota wynosi 80 tys. zł i przedsiębiorca po zakupie auta od leasingodawcy zdecyduje się zaliczyć go do środków trwałych, to będzie mógł amortyzować całą tę kwotę, bo jest ona niższa niż limit 150 tys. zł.

Leasing drogiego samochodu może być nadal bardziej opłacalny niż zakup

Pamiętacie, że celem rządu było m.in. zrównanie leasingu z innymi formami nabycia poprzez objęcie wszystkich form limitem 150 tys. zł? Cóż, limit będzie, ale o „zrównaniu” chyba nie ma mowy… Wszystko za sprawą zaskakującej poprawki do projektu nowelizacji, która pojawiła się na etapie prac w parlamencie. Jednak od razu uprzedzamy, że nie chodzi o żadne złagodzenie rozwiązań dotyczących leasingu. Po prostu posłowie przyjęli rozwiązanie, które powoduje, że to zakup drogiego auta stanie się w wielu przypadkach nieopłacalny, poprzez „rozszerzenie” limitu 150 tys. także na niezamortyzowaną wartość samochodu w momencie jego sprzedaży. Leasing może być częściowym rozwiązaniem tego problemu.

Zmiana wprowadzona przez poprawkę

Jeśli obecnie sprzedamy nie w pełni zamortyzowany samochód, to ta niezamortyzowana część staje się kosztem uzyskania przychodu i nie jest ona objęta aktualnym limitem 20 tys. euro.

Tymczasem podczas prac w sejmie pojawił się zapis, z którego wynika, że kosztem przy sprzedaży samochodu osobowego może być wydatek poniesiony na jego nabycie tylko w części nieprzekraczającej limitu 150 tys. zł (225 tys. zł elektryczne) i dodatkowo pomniejszony o dokonane już odpisy amortyzacyjne.

Oznacza to mniej więcej, że kupując drogi samochód i następnie sprzedając go, np.: po roku zapłacimy potężny podatek…

Leasing rozwiązaniem

Powyższe rozwiązanie powoduje, że leasing samochodu kosztującego ponad 150 tys. zł będzie nadal dużo korzystniejszym rozwiązaniem niż zakup – chodzi tu przede wszystkim o krótki okres finansowania (np.: 2 lata) połączony z wysokim wykupem, ale nieprzekraczającym 150 tys. zł, co sumarycznie pozwoli na większe oszczędności podatkowe. Najpierw zaliczamy część kosztów związanych z leasingiem (proporcjonalnie do kwoty 150 tys. zł), a następnie amortyzujemy w całości auto wykupione po zakończeniu umowy (lub zaliczamy w koszty niezamortyzowaną część w chwili jego sprzedaży).

Źródło: fmleasing.pl


Leave a Reply

TAXMASTERS Spółka z o.o.

Adres
ul. Pachońskiego 9
31-223 Kraków

Godziny
Poniedziałek—piątek: 9:00–15:00
Sobota & Niedziela:
nieczynne

Napisz do nas

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Temat

Treść wiadomości

Korzystając z formularza zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie twoich danych przez tę witrynę.

Call Now Button

Privacy Policy Settings